szwedzką turystką i założyli sklep na Keys. Zginęli

- Widziałem twój ostatni film. Zagrałaś rewelacyjnie.
naszego domu?
- Ma pani moje słowo.
Pomyślała o minionych dziesięciu latach swego życia. O zadaniach specjalnych, które wiodły ją do najdziwniejszych miejsc, od slumsów począwszy, na zamkach możnych tego świata kończąc. Francuskie uliczki, włoskie dzielnice portowe, wszędzie tam była. Zawsze z małym pistoletem w torebce i sprężynowym nożem, który tkwił pod podwiązką jak pieszczotliwy palec kochanka.
mosiężnych uchwytach. Przodkowie księcia spoglądali dumnie ze złoconych ram, fryz pełen
innego niż za pierwszym razem. Żadnego niepokoju, żadnego strachu przed nieznanym. I
najintymniejszym miejscu.
klasztoru. Wiem, że to brzmi niewiarygodnie, ale ludzie tak mówią! Żadna z moich
Michaił wymierzył baronessie potężny policzek. Uderzyła całym ciałem w spękaną
umiałaby nawet nazwać.
- Siedź spokojnie - odparł z irytacją. - Wiem, co robię - powtórzył.
- Tak, Alec. Naprawdę. Odłożył gazetę i łagodniejszym wzrokiem spojrzał na portret.
w krótki płaszcz oliwkowego koloru, leżała wsparta na barku, w aureoli długich ciemnych
- Dziękuję. - Ociągała się z odejściem. Gdy to sobie uświadomiła, natychmiast przywołała się do porządku. - Do widzenia. I jeszcze raz dziękuję.

- To znaczy co?

byle zniewagę.
teraz. Dziś należę do ciebie, Alecu. Proszę cię, nie porzucaj mnie, robiąc coś tak strasznego!
Oxford Street z trudem przenikało przez strugi deszczu. West Endem toczył się samotny

zapomniał pan przy mnie o wszystkich innych kobietach.

to nie będzie obchodzić. Będziesz się uśmiechać,
- A teraz patrz.
zwymiotował. Zupełnie jakby ktoś wiedział, jak

sobie z nowym kłopotem. Niech to diabli, zgromadzenie pięciu tysięcy funtów zajęło mu trzy

- Tylko Władca mógł tak szybko ją wezwać, to jego robota.
dom stanowił część jej życia. Jej życia, które posunęło
- Wyrwał kumplowi sprężynowiec, przywarł całym ciałem do