JEDNA DLA PIĘCIU

- Rób, co chcesz, tylko jej nie rzucaj. Bo potrafi kopnąć jak koń, wierz mi - dodał
już przedtem bywało. Przecież panicz sam wie...
- Przez cały czas niepokoiło mnie, czy... dobrze się czujesz.
Wyszedł z Przystani, spoglądając jeszcze na wyświetlacz telefonu. Zbliżała się
opiera, ale był pewny, że wreszcie uda mu się go zdobyć. Prędzej czy później. –
- Katherine Penelope Knight. Nowe dziecko w rodzinie! Nowa bratanica! Pippa
On, gdyby miał księcia, byłby mu wierny!
- Nie czytałem tego dla zabawy! Do cholery, Bello, przecież mam prawo wiedzieć!
łajdakiem. Bo nim jest!
ale zaraz potem parsknęła śmiechem. Zawtórował jej.
coraz bardziej zainteresowany tematem rozmowy.
Przyjrzał jej się z uśmiechem, zadowolony, że tak dobrze trzyma się w siodle.
kolej rzeczy. A uwierz mi, jeden seksowniejszy od drugiego – mrugnął do niego
porcelany! - Drax dotknął łokcia dziewczyny i potrząsnął nią delikatnie. - Hejże, zbudź się,

być takie smaczne. Chcąc się upewnić, Malinda

- To ty przesadzasz. Myślisz, że uda ci się ukryć swoją urodę? To niemądre. - Delikatnie obrysował palcem jej pełne usta. - Pamiętasz nasz pierwszy pocałunek?
- Jak wolisz. No, już! Otwieraj, bo nie mogę się doczekać twojej reakcji!
- Bello, nigdy w życiu się nie zgodzę, żebyś znowu narażała się na śmierć!

- Ależ skąd! Idę z wami! I jestem pewna, że wszystko będzie w porządku. Skoro nie jestem ci potrzebna, zaczekam na dole.

rozsądniej będzie mieszkać za granicą. W jego planach
przyjazdu ją do tego namawiały, ale trochę wstydziła się rozebrać
Na dźwięk klucza przekręcanego w zamku zamarła.

- Tylko nie to! - Wysoka, barczysta postać uniosła ręce. - Nie mam przy sobie broni!

jej na przedłużenie znajomości.
Nic dziwnego, że wszyscy się boją tego człowieka, pomyślała.
swobodę. Nigdy też nie pokazałaby się w męskim