- Po co?

Vixen mówi o wieczorze w Vauxhall.
- Wszystko będzie dobrze, Memphis nie jest tak daleko. - Wiem, tylko że... - matka wciągnęła powietrze. – Nie wiem, jak dam sobie
- Musiałeś to zobaczyć. Ja tu tylko pracuję, ty zaś powinieneś mieć udział w przyjemnościach - zażartowała.
Hope bez słowa podeszła do biurka, otworzyła kopertę, zajrzała do środka i z zadowoloną miną schowała ją do szuflady, skąd wyjęła inną kopertę. Spojrzała na posłańca wyczekująco, niczym na psa, który powinien podbiec i chwycić swoją kość.
Bryce pomyślał, że jeśli wyjedzie, nigdy więcej jej nie zobaczy. A mogła do niego należeć.
Musiał ją zdradzać wyraz twarzy, skoro nawet zaabsorbowana sobą siedemnastolatka
ale była szlachetnie urodzona. Doszedł do wniosku, że musi pomyśleć.
- Weź kamerę! Myślę, że ona zaraz zrobi pierwszy krok. Pospiesz się!
Czuła, że musi poznać prawdę, a dzięki Lucienowi wreszcie zebrała się na odwagę,
wykazać.
unieruchomił ramiona i wyciągnął z powozu. Nim zdążyła krzyknąć, duża dłoń zamknęła jej
Dobry Boże, przejechałam go.
- W tej chwili ważna jest Karolina, nie ja - powiedziała.
- Od razu widać kobiece podejście - mruknął.

Orsana śmiała się i twierdziła: “Kto jest mądrzejszy, ten pierwszy przyzna się do głupoty”, ale jakoś w to nie wierzyłam. Nie czułam się winna, Len widocznie także, i nie zamierzaliśmy się do niczego przyznawać.

- Nie, po prostu mnie zaskoczyłeś. Sądziłam, że uśpienie Karoliny zajmie ci więcej czasu.
- I dlatego uciekłaś.
20

- Proszę mi wybaczyć, ale pani Delacroix mówi, że czas do łóżka. Panienka powinna

- To nie była żadna propozycja. To był zwyczajny
bardzo zadomowieni jak na gust Tony'ego.
- Jejku, pani inspektor! - odezwał się Allbeury, gdy

- Suknia mi się zahaczyła!

Carrie od kilku lat mieszkała w Londynie, gdzie
niej, wciąż jeszcze uśmiechnięty, może nawet szczęśliwy.
Sandra zastanawiała się - pijąc jedną filiżankę